Numerologiczna 3

Trójki są osobami o niezwykłych umiejętnościach adaptacyjnych, potrafią one dostosować się do każdego środowiska, sytuacji. Cechuje je różnorodność zainteresowań, komunikatywność, bardzo wielka potrzeba ekspresji. Trójki są niezwykle żywiołowe, bardzo dynamiczne, uśmiechnięte, wesołe i życzliwe. Ich grono znajomych jest zazwyczaj bardzo szerokie. Wrodzona serdeczność, łatwość w komunikowaniu się, sprawia, że ludzie cenią sobie towarzystwo trójek. Osoby z opisywaną wibracją, nie znoszą stagnacji, braku działania, monotonii, są niezwykle aktywne, mają otwarty umysł, głowę pełną pomysłów, często szalonych i nie boją się ryzyka. Wysoki poziom adrenaliny działa na nich pozytywnie, bo trójki to osoby odważne i lubiące siebie sprawdzać w różnorodnych sytuacjach, nawet jeśli są one stresujące i innych mogą napawać lękiem. Skłonność do ryzyka sprawia, że mogą dosyć często popadać w tarapaty, bądź znajdować się w trudnych sytuacjach.

Trójki są gadatliwe, dowcipne, uwielbiają opowiadać o swoich przygodach i nie boją się własnego zdania, wręcz przeciwnie, mają one dużą potrzebę wyrażania własnych opinii. Ich dar przekonywania jest dosyć duży, wrodzona radość, optymizm, energia i zapał pomagają im w pozyskiwaniu zwolenników ich pomysłów.  Ponadto trójki są spontaniczne, reagują żywo, są dosyć impulsywne, mają lotny umysł. Realizacja w życiu społecznym jest u nich na bardzo wysokim poziomie, są one także gościnne, rozrywkowe, szczere, przyjaźnie nastawione i raczej tolerancyjne. Życie towarzyskie, potrzeba życia w grupie, ma dla nich naprawdę duże znaczenie.
Trójki to ludzie z osobowością zdecydowanie ekstrawertyczną. Niestety ludzie z wibracją 3, mogą mieć problemy z nadmierną nerwowością, rozkojarzeniem, niecierpliwością. Ponadto są one podejrzliwe, są raczej nieufne, lekkomyślne, zdenerwowane mogą reagować zbyt impulsywnie, czasami wręcz agresywnie. Trójki niechętnie przyznają się do błędów, są w stanie przymykać oczy na własne wady i mają skłonność do pobłażania sobie, nawet jeśli zachowują się nieodpowiednio. Mogą mieć problemy z odpowiedzialnością, gdyż trojki to zdecydowanie lekkoduchy, dosyć często zachowują się lekkomyślnie i z trudem przychodzi im uczenie się na błędach. Stworzone do wolnych zawodów. Konwencjonalne, praktyczne zajęcia nie są dla nich odpowiednie, gdyż trojki źle znoszą monotonię.  Są dosyć pracowite i osiąganie sukcesów zawodowych jest dla nich ważne.
Trojki mogą mieć duże problemy ze stabilizacją. Do słabych stron może należeć nadmierne gadulstwo, czasem mitomania, niestałość w uczuciach, egocentryzm.

9 komentarzy w artykule “Numerologiczna 3”

  1. Robercik napisał(a):

    Wszystko do mnie pasuje:/

  2. Ola napisał(a):

    Jestem 3 i nigdy nie miałam żadnych znajomych, co najwyżej ktoś mnie wykorzystywał do własnych celów a potem kopnął w dupę. Teraz w ogólę z nikim nie nawiązuję relacji, jedynie z babcią rozmawiam raz na dzień przez telefon, bo ile można dawać się do bicia? Zawsze byłam radosną osobą, gotową każdemu do pomocy. Ludzie w szkole się ze mnie śmiali jeszcze nikt z własnej woli nie chciał mieć ze mną nic do czynienia. Chyba, że potrzebna była pomoc, wtedy każdy leciał do mnie, a potem szukali sobie fajniejszych znajomych z lepszymi zabawkami. Fakt, lubię zmiany, różne środowiska, podróże, ale co z tego, skoro mnie nikt nie lubi? Dla ludzi jestem po prostu nudziarzem, zerem. Wiec ta wibracja działa na mnie tylko jednostronnie.

    1. Bubka napisał(a):

      Wiecej wiary młoda!!!! w dupie miej co ludzie mowia!!! Nie szukaj znajomych sami sie znajda w swoim czasie…. pozytywne myslenie to podstawa. goraco pozdrawiam i polecam ksiazke pt. ” Sekret” Ronda… szukaj a znajdziesz :)

    2. magda napisał(a):

      Olu podobnie mialam w zyciu…dopiero wyjazd zagranice oteorzyl mi oczy ..I zaczynam byc soba I stronie od ludzi..musze przyznac ze nawet mi Sir nice chce wchodzic w Jakie’s przyjacielskie nurty ..choc jestem osoba dosc znana I na codzien mam ogromny kontakt z ludzmi itp..ale poza gdy wracam do domu jestem tylko ja moje dzieci I maz..gdzie nawet I on mi poczesci przeszkadza…moze tak zostalysmy storzone

    3. Marta tez 3 napisał(a):

      Mam identycznie :) z tą różnicą że jak komuś nie odpowiada moje towarzystwo to po prostu odpuszczam sobie taką osobę i ‚idę dalej’ :) nie trać wiary idź przed siebie z uśmiechem na twarzy :) pozdrawiam

    4. add napisał(a):

      Witaj.
      Ja też jestem 3. No i co że Cię nikt nie lubi. Mnie też i wiesz co? Bardzo się z tego Cieszę (nie lubię w ludziach fałszu i wykorzystywania) i nie zależy mi na tym czy mnie ktoś lubi czy nie (mam faceta, Dziecko, psa i kota a czas sobie umilam czytając coś ciekawego- uwielbiam się dowiadywać co i jak…., wcześniej lubiłam rozwiązywać krzyżówki, ale dzisiaj mam internet i tv, czasami gdzieś wyjadę i kurczę uważam, że jestem bardzo zajętą osobą, bo co chwilę coś robię, czuję się z tym świetnie, mam bardzo dużo obowiązków i nie mam zamiaru tracić czasu na fałszywych ludzi, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o tobie bo sens ich życia to ploty-mam takich w nosie. A właśnie i powiem Ci że mnie też ludzie wykorzystywali (zwłaszcza rodzina, dzięki mnie dzisiaj jest to co zrobiłam, z czego korzystają ale nie są wdzięczni za moje poświęcenie, mój trud, moją pracę i moje pieniądze. Dam mojej rodzinie to co będę mogła i dość, bo ja mam już własną Rodzinę i chcę zacząć żyć na własną rękę i zająć się tym co jest dla mnie najważniejsze i nie mogę poświęcać się tak jak dotychczas, bo nie mam na to czasu- poświęcałam się od lat. I co? Kompletnie nic. ) i gdy to zrozumiałam to się sprzeciwiłam i dzisiaj stałam się egoistką, która tak może pomóc ale bez przesady, bo dzisiaj mam inne priorytety ), dlatego że w dzisiejszych czasach bardzo trudno jest znaleźć prawdziwą przyjaciółkę która nie patrzy przez pryzmat kasy i rzeczy materialnych (im masz więcej tym jesteś lepsza :-)). Dzisiaj trendy jest to: masz śliczny dom, drogi samochód, jesteś szefem, jesteś w małżeństwie, chodzisz do kościoła to już jesteś ktoś i trzeba cię szanować i nie ważne jakim człowiekiem naprawdę jesteś ale człowiek który nie ma rzeczy materialnych o dużej wartości i nie może znaleźć pracy chociaż chce to już jest gorszy, niewiele warty…. -taka miara człowieka. Uwielbiam być sama, uwielbiam się uczyć, uwielbiam czas spędzać z moją Rodziną, czasem lubię gdzieś pojechać, a zakupy lubię robić w internecie (mniam) i tak dalej. Moim zdaniem nie powinnaś użalać się nad sobą bo wpadniesz w depresję-nonsens. Zastanów się nad tym co lubisz robić i rób to (tylko dobre rzeczy, pojedź gdzieś i zrelaksuj się i nie myśl o tym że cię nikt nie lubi, a może zamieszkaj w innym mieście- na wsi ludzie inaczej żyją niż ci z miasta- ja tam planuję wyprowadzić się i zacząć żyć tak jak chcę i realizować plany związane z przyszłością) Wiedz, że świat i ludzie są ciekawi ale też i różni (w którym jest dobro i zło). Dobrze że jesteś nieufna, ostrożna, no ale pomagać czasem też warto bo czasami jakiejś pomocy ktoś naprawdę potrzebuję (w biedzie/poważnym problemie możesz poznać przyjaciółkę/przyjaciela- prawdziwych przyjaciół). Na wsi żeby poznać mieszkańców, trzeba zaczepiać pod pretekstem poproszenia o pomoc/chęci pomocy komuś przy czymś, trzeba chodzić do Kościoła, być aktywną i uśmiechniętą, a w mieście to wiadomo (praca, knajpka, itd…) Jeśli uważasz, że środowisko w którym jesteś Cię przytłacza, ktoś Cię krzywdzi i źle się tam czujesz to wyprowadź się i zamieszkaj w innej miejscowości. Nawiązuj kontakt z ludźmi, bo tylko tak możesz znaleźć koleżanki, kolegów a nawet przyjaciółkę lub przyjaciela. To, że teraz Ci się nie udaje, to nie znaczy że nie uda Ci się w najbliższym czasie. Uszy do góry i do roboty. Ja na czas kształcenia szkolnego mojego Dziecka będę mieszkać w Mieście, ale później zamieszkam na wsi, bo lubię spokój i chcę mieć własny duży ogród z własnymi owocami a ziemię z własnymi warzywami (teraz mam mały ogródek ale wiem jak smakują owoce i warzywa z własnego ogrodu i działki- też o tym pomyśl). A praca człowieka uszlachetnia i człowiek przestaje myśleć o głupotach czy kwestiach mało istotnych. Myślałam też o pomaganiu na rzecz zwierzętom pokrzywdzonym przez człowieka (bo zwierzaki same sobie nie pomogą i przecież zależne są od człowieka a w naszym Kraju jest teraz tak jak jest i pewne rzeczy powinny być zmienione)- mam nadzieję, że uda mi się chociaż trochę pomóc. Pozdrawiam Cię i nie przejmuj się. Kto szuka, ten znajdzie. Nie wszystko złoto co się świeci.

  3. Agnieszka napisał(a):

    Do mnie tez wszystko pasuje..

  4. Magda napisał(a):

    Do mnie też pasuje opis.

  5. Paulina napisał(a):

    Moze z dwie rzeczy sie zgadzają… bzdury

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *